NEW MASTERS. GDYBY BÓG BYŁ JEDNYM Z NAS

Wystawy

6.11. - 12.12.2025

artyści i artystki:

Martyna Borowiecka, Jan Cieślak, Michał Cygan, Paweł Czekański, Aliaksandr Danilkin, Mateusz Drozdowski, Sonia Góral, Edyta Hul, Bartosz Kokosiński, Agata Kus, Agata Nowosielska, Zbigniew Olszyna, Łukasz Patelczyk, Judyta Pieprzyk, Wojciech Pietrasz, Patrycja Piętka, Paulina Poczęta, Jakub Słomkowski, Michał Wirtel, Ludmiła Woźniczko, Marcin Zawicki

Od momentu, gdy Zeuksis malował winogrona, do których zlatywały się ptaki, by dziobać „świeże” owoce, ludzie zaczęli dostrzegać w sztuce i w samym akcie twórczym element boskiej kreacji. Od starożytności rola artysty w ukazywaniu otaczającego nas świata zmieniała się z dekady na dekadę, ale ów specjalny pierwiastek pozostaje nadal tematem refleksji.

Tytuł wystawy został zapożyczony z utworu Joan Osborne „One of us", który w latach 90. stał się manifestem duchowej niepewności, stawiając pytania o obecność transcendencji w świecie coraz mniej wierzącym w absoluty, a coraz bardziej odczuwającym samotność. W kontekście wystawy NEW MASTERS pytanie to staje się punktem wyjścia do rozważań nad sacrum jako zjawiskiem codziennym, cielesnym i intymnym. Pytanie to jest równie proste, co radykalne: jak wyglądałby świat, gdyby „boskie” funkcjonowało wśród nas na jednakowych prawach? Jakie emocje, wybory, błędy i przyjemności przypisalibyśmy istocie absolutnej, gdyby żyła w naszym rytmie, w naszym ciele, w naszych lękach i pragnieniach?

Wystawa „Gdyby bóg był jednym z nas” gromadzi artystów i artystki, którzy eksplorują duchowość codzienności, ikonografię świecką oraz redefiniują sacrum w czasach niepewności. Ich prace nie bluźnią, nie uwielbiają, raczej pytają czy boskość to wyłączność, czy doświadczenie dostępne każdemu.

Wspólnym mianownikiem jest próba uznania ludzkiej słabości za wartość, ograniczenia za przestrzeń do kontaktu, a cielesności za jedyny pewny punkt odniesienia. Bo jeśli bóg miałby być jednym z nas, musiałby doświadczać również bólu, wstydu, zmęczenia i nieodwzajemnionej miłości. Musiałby mieszkać w ciele, które starzeje się, w głowie, która czasem nie chce słuchać, w świecie, który nieustannie się rozpada i skleja na nowo.

Ta wystawa to nie religijny manifest ani artystyczna profanacja. To medytacja nad empatią, bliskością i duchowością, która nie potrzebuje świętych figur, by zaistnieć. To próba zobaczenia „boga” - cokolwiek on dla nas znaczy - w drugim człowieku, w sytuacji granicznej, w chwili milczenia i skupienia.

Współczesność nie potrzebuje świątyń. Potrzebuje empatii, współodczuwania i uwagi. Może więc bóg jest już jednym z nas, tylko nie zawsze patrzymy uważnie.

kuratorzy:

Przemysław Kasztelewicz i Stefania Olbrycht

Przewiń do góry
Piękna Gallery
Zaawansowane ustawienia cookies

W naszym serwisie używamy plików cookies (tzw. ciasteczek), które zapisują się w przeglądarce internetowej Twojego urządzenia.
Dzięki nim zapewniamy prawidłowe działanie strony internetowej, a także możemy lepiej dostosować ją do preferencji użytkowników. Pliki cookies umożliwiają nam analizę zachowania użytkowników na stronie, a także pozwalają na odpowiednie dopasowanie treści reklamowych, również przy współpracy z wybranymi partnerami. Możesz zarządzać plikami cookies, przechodząc do Ustawień. Informujemy, że zgodę można wycofać w dowolnym momencie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies.