NEW MASTERS. SPLENDID ISOLATION

Wystawy

24 kwietnia - 12 czerwca 2026

Artyści i Artystki:

Natalia Bażowska, Jan Cieślak, Paweł Czekański, Amadeusz Długaj, Arman Galstyan, Sonia Góral, Karolina Jabłońska, Bartosz Kokosiński, Damian Kula, Agata Kus, Helena Minginowicz, Agata Nowosielska, Malwina Nahorny, Zbigniew Olszyna, Łukasz Patelczyk, Judyta Pieprzyk, Paulina Poczęta, Jakub Słomkowski, Marcin Zawicki

kuratorzy: Stefania Olbrycht i Przemysław Kasztelewicz

Splendid Isolation – termin oznaczający politykę świadomego dystansu, w myśl której izolacja nie jest wyrazem słabości, lecz demonstracją siły. XIX-wieczna Anglia budowała taką pozycję w oparciu o szereg geopolitycznych taktyk. My, poddawani stałej presji bycia dostępnym, obecnym i widocznym, mamy do dyspozycji przycisk „włącz tryb samolotowy”, jednak nie jest to rozwiązanie idealne. Konstytucja RP w artykule 47. gwarantuje prawo do ochrony prywatności, ale czy na pewno jej granice przebiegają obecnie tam, gdzie sobie tego życzymy?

Wystawa NEW MASTERS. Splendid Isolation zaprasza do dyskusji o tym, jak walczyć o swoją prywatność, kiedy pieczę nad naszym wizerunkiem i emocjami przejmuje stopniowo kilku największych technologicznych gigantów. Bezprecedensowy wyrok z marca tego roku, przyznający młodej Amerykance 3 miliony dolarów odszkodowania z tytułu krzywd psychicznych będących następstwem uzależnienia się od Instagrama i YouTube’a, rozpoczął zupełnie nowy rozdział w myśleniu o platformach społecznościowych i ich wpływie na zdrowie ich użytkowników. Punktem wyjścia do dyskusji nie będą jednak akty prawne, lecz sztuka.

To właśnie artyści w swojej codziennej praktyce ustalają warunki, na których odkrywają przed widzem swój świat. Dzieło sztuki jest odbiciem twórcy – jego doświadczeń, lęków i wrażliwości – ale to on decyduje, co i w jaki sposób ujawnia przed innymi. Niekiedy odbiorca próbuje wyczytać więcej niż to, co dane przez artystę, jednak pamiętajmy: interpretacja zdradza prawdę o widzu, nie o autorze, dlatego każde zderzenie z dziełem sztuki daje szanse na bliższe spotkanie z własnymi emocjami. Trzeba podkreślić, że jest to szansa bezcenna w świecie, który nieustannie rozprasza, zagłusza i manipuluje.

Przyjrzyjmy się najpierw dziełom, które odwołują się do zmysłowej percepcji. Obraz Judyty Pieprzyk ukazuje nieregularny kopiec pokryty zieloną trawą o strukturze przypominającej miękką sierść. Ta zagadkowa forma, w sposób który trudno logicznie wyjaśnić, daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa, tak deficytowe w ostatnich latach. Podobne wrażenie otulenia wywołuje monumentalny obraz Agaty Kus „Rabatka”, który przedstawia trawiaste posłanie. Kus, z właściwym sobie kunsztem i lekko makabrycznym poczuciem humoru, zaprosiła do swojej kompozycji kilku nieoczekiwanych gości. Do haptycznych doświadczeń odwołuje się również Helena Minginowicz w pracy „Krew, pot i łzy”, gdzie przezroczyste, foliowe rękawiczki (dobrze znane z okresu pandemii) zderzone zostały z przedstawieniem kropli tytułowych substancji. Rękawiczki ilustrują potrzebę zabezpieczenia ciała przed tym, co niepożądane. Tematykę bariery ochronnej eksploruje także Malwina Nahorny  w cyklu „Pancerze i Esencje”. Subtelna technika akwareli kontrastuje tu z mocnym, fallicznym kształtem.

Abstrakcyjna kompozycja Malwiny Nahorny dobrze współgra ze światem Marcina Zawickiego. Jego „Der Wanderer” przemierza fantastyczny las w stroju przypominającym tzw. ghillie suit, najbardziej mimetyczny z kamuflaży snajperów. Bohater Zawickiego nie kryje się, wręcz przeciwnie, jest mu obojętne, kto na niego patrzy i co o nim myśli. Prowadzi życie na własnych zasadach, wolny od FOMO (Fear of Missing Out), praktykujący zaś POMO (Proud of Missing Out). Podobnie „Doryforos” Pawła Czekańskiego – złota figura zawieszona pomiędzy człowiekiem pierwotnym (futro na ciele) a wzorem idealnego atlety. Widać, że wiele przeszedł, najprawdopodobniej spędził długie lata na dnie morza u wybrzeży Grecji, lecz nie utracił swojej dumy i świadomości własnego piękna. Do grupy bohaterów, którzy odnaleźli spokój, należy również trójka postaci z obrazu Natalii Bażowskiej o wiele mówiącym tytule „The best feeling is to heal from something that almost killed me”.

Udostępnianie własnego wizerunku oraz wizerunku naszych najbliższych, w tym dzieci, to temat obecny w pracach Soni Góral i Karoliny Jabłońskiej. Podstawą prac Góral są jej rodzinne fotografie. Artystka ustala, co z archiwum jej dzieciństwa widz może zobaczyć, a co obejrzy już jako gruby, gęsty malunek skrywający prywatne życie autorki. Obraz Karoliny Jabłońskiej pt. „Ściąganie swetra” to gra z widzem, który w malarstwie tej artystki „oczekuje” charakterystycznych, pełnych ekspresji autoportretów. Tym razem, jedyne co widzimy to czubek głowy wystający z kołnierza swetra. To autorka decyduje czy pragnie wykorzystać w dziele swój wizerunek, czy wyjątkowo zagrać wszystkim na nosie.

Dwa ostatnie przykłady, ale również kilka kolejnych, można odczytywać w kontekście terminu wprowadzonego przez filozofa Édouarda Glissanta „Right to opacity”, który oznacza prawo do nieprzejrzystości, prawo do zachowania własnej tożsamości bez konieczności tłumaczenia się z niej. Motyw przezroczystości widzimy w obrazie Zbigniewa Olszyny: sylwetka jasnookiej postaci majaczy za firanką w pracy „Po drugiej stronie”. Z kolei szyba, jako tajemnicza bariera oddzielająca widza od obrazu, występuje również w onirycznej, niejednoznacznej pracy Agaty Nowosielskiej „Po sezonie”.

Szczególne miejsce na wystawie NEW MASTERS. Splendid Isolation, zajmuje „Kompozycja abstrakcyjna” autorstwa Łukasza Patelczyka. Malarz od początku swojej artystycznej drogi bada temat przesłaniania wizerunków natury, takich jak pejzaż czy roślinność, elementami obcymi, intruzami o ludzkiej proweniencji. Były to figury geometryczne, linie czy przezroczyste tafle koloru, zwane przez artystę glassami. Praca prezentowana na wystawie nie tylko zdradza obecność ręki ludzkiej, ale niemal prowokuje widza do powtórzenia gestu, którego ślad widzimy na obrazie. Motyw ten przywołuje na myśl czasy, kiedy jedynym ekranem, który służył dzieciom do zabawy, była oszroniona lub zaparowana szyba. Do analogowych zabaw odwołuje się również Jakub Słomkowski, autor instalacji poświęconej grze w chowanego. Artysta zbudował swego rodzaju kopiec z korzeni, z środka którego dobiegają odgłosy zabawy.

Bartosz Kokosiński, Damian Kula i Amadeusz Długaj podejmują z kolei wątek konsekwencji nadużywania telefonów i sieci. Kokosiński łączy stare obudowy iPhone’ów z autorskim opracowaniem żywicy. Czarny ekran przestaje być jednolitą, gładką płaszczyzną. Dziesiątki badań dowodzą, jak przywiązanie do smartphonów i mediów społecznościowych potrafi rujnować zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci, nastolatków i dorosłych. Obrazem takiej kondycji – wypalenia emocjonalnego i deformacji ciała – może być praca Damiana Kuli „Samotność”. Amadeusz Długaj w malarsko-dźwiękowej instalacji bezpardonowo redukuje tytułowy szept do jego fizykalnej manifestacji, pozbawiając go tym samym subtelności, tak, jak dzieje się to w zalewie komunikatów w internecie i mediach społecznościowych.

Paulina Poczęta w zbudowanej z setek oczu pracy „3033 oko i nic” doskonale oddała narastające poczucie osaczenia. Artystka pozyskuje materiały do swoich prac z wycinków ubrań znalezionych w lumpeksach. W prezentowanej pracy ułożone koncentrycznie oczy spoglądają na widza i wciągają go do wnętrza kompozycji. Z kolei autoportret Armana Galstyana, artysty o korzeniach ormiańskich, pt. „Schronienie” opowiada o bezbronności, na którą godzimy się, gdy zapadamy w sen, ale na jawie jest ona stanem, który trudno nam zaakceptować. Wystawę wieńczy groteskowy obraz „Dajcie mi spokój” autorstwa Jana Cieślaka, przedstawiający samego artystę, który nawet po śmierci nie może uwolnić się od postaci, które prześladują go przez całe życie.

W świecie, w którym informacja jest walutą, prywatność staje się najcenniejszym dobrem. Dane zbierane w sieci na temat jej użytkowników budują coraz bardziej precyzyjny obraz ich pragnień, lęków i dylematów, na które natychmiast, w kolejnej rolce, znajduje się recepta. Wizja cyfrowego feudalizmu, systemu, w którym giganci technologiczni (panowie) czynią użytkowników i firmy (chłopów) zależnymi od ich infrastruktury, zaczyna być coraz bardziej realna. Debata na temat zdrowia psychicznego i higieny cyfrowej w kontekście nowych technologii nabiera na szczęście tempa, a wystawa NEW MASTERS. Splendid Isolation jest jednym z głosów w tej pilnej dyskusji. Wystawa ta jest przede wszystkim okazją, by przyjrzeć się strategiom uczestniczących w niej twórców. Warto czerpać inspiracje od artystów, gdyż nie znają oni słowa „bierność” i wyznaczają granice każdym swoim dziełem.

Stefania Olbrycht

zapytaj o ofertę: kontakt@pieknagallery.pl

partner: Fundacja Instytut Cyfrowego Obywatelstwa

patron medialny: Mint Magazine

Przewiń do góry
Piękna Gallery
Zaawansowane ustawienia cookies

W naszym serwisie używamy plików cookies (tzw. ciasteczek), które zapisują się w przeglądarce internetowej Twojego urządzenia.
Dzięki nim zapewniamy prawidłowe działanie strony internetowej, a także możemy lepiej dostosować ją do preferencji użytkowników. Pliki cookies umożliwiają nam analizę zachowania użytkowników na stronie, a także pozwalają na odpowiednie dopasowanie treści reklamowych, również przy współpracy z wybranymi partnerami. Możesz zarządzać plikami cookies, przechodząc do Ustawień. Informujemy, że zgodę można wycofać w dowolnym momencie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies.